blog

Nowy Rok. Z miłością, dla Was i dla Siebie.

Styczeń 1, 2020 Brak komentarzy

Nowy Rok. Świt. Wiem, że późno zabieram się za noworoczny wpis, który sobie od dawna obiecywałam, ale wiem też, że dobrze, że tak się stało. Dobrze, bo wiem dlaczego nie umiałam do niego usiąść. Tym co tak oporowało był przymus, niezbyt uroczy mechanizm, który nadal mnie dopada i mocno uwiera wywołując wyrzuty sumienia, niemiłe myśli o sobie, napięcie i nerwowość.

Odpuściłam. Gdy odpuściłam, pojawiła się gotowość by zajrzeć co pod tym przymusem stoi…Dzięki temu chcę dziś napisać. Nie muszę .Chcę. Po prostu. Od serca. O postanowieniach noworocznych, o tym gdy postanowienia stają się przymusami, nadmiernymi wymaganiami wobec siebie, spektakularnymi osiągnięciami, których pragniemy dla siebie, sukcesami, których pragniemy by nas kochano i szanowano. O tym, że tak wiele planów noworocznych spala na panewce po pierwszych tygodniach Nowego Roku, a wiele postanowień nie dochodzi do skutku w ogóle. Schudnę, będę więcej czytać, zabiorę się za angielski, będę zdrowo się odżywiać, mniej alkoholu!

Najbliżej jest mi do tego, by postanowienia były decyzjami. Decyzjami dotyczącymi Waszego życia. Aby były wizją tego jak chcielibyście aby wyglądało Wasze życie. Co da Wam poczucie sensu, autentyczności, bycia sobą, bycia dobrą/dobrym dla siebie. Decyzjami, które mają Was przybliżać do tego czego naprawdę pragniecie dla siebie, co da Wam satysfakcje, poczucie spełnienia.

Słuchajcie siebie, swojego serca, rozumu, ciała i duszy. Niech serce podpowiada Wam co jest Waszą pasją, pragnieniem, tym, czego naprawdę chcecie. Niech rozum podpowiada Wam co jest realne i możliwe do urzeczywistnienia. Wasze ciało niech będzie kompasem, który podpowiada Wam kiedy „dość”, gdy czas na odpoczynek a kiedy na „atak szczytowy”. Ufajcie sobie i Waszej intuicji, pozwalajcie sobie czuć zarówno radość, ekscytację, jak i smutek, złość, ból i cierpienie. Czujcie szczerze i głęboko i gdy przyjdzie pora pozwólcie im odejść.

Życzę Wam abyście budząc się rano i spoglądając w lustro czuli się uczciwi wobec siebie, byście z  radością i czułością witali każdy dzień. Abyście byli dumni z siebie, takimi jakimi jesteście, a nie tylko  z tego co robicie, co osiągnęliście. Aby otaczali Was ludzie, których chcecie mieć blisko siebie. Abyście umieli cieszyć się tym co macie.

Bądźcie dobrzy i czuli dla siebie. Nikt za Was nie przeżyje życia. Niech będzie wystarczająco dobre.

Hania