blog

„Wirtualny gabinet w dobie wirusa”

Marzec 20, 2020 Brak komentarzy

Decyzja o przeniesieniu sesji psychoterapeutycznych do świata spotkań on-line nie była łatwą, choć w obecnie panującej sytuacji wydaje się jedyną właściwą. Lubię kontakt z żywym człowiekiem w gabinecie, interesują mnie reakcje osoby która siedzi naprzeciw mnie, jej wzrok, oddech, gesty. Dla mnie jako terapeutki Gestalt cielesność jest całą gamą informacji o człowieku z którym pracuję. Siedząc naprzeciw mojego klienta głównie patrzę i słucham. Widzę drżenie rąk osoby, która boi się. Zauważam ściszony głos, odwrócony wzrok. Bywa, że ruszamy się, szukamy w gabinecie przestrzeni doświadczania.  Możemy się  dotknąć lub przytulić.

Sesje w „wirtualnym gabinecie” z pewnością ograniczają kontakt, jednak jest wiele możliwości by mimo spotkania ekran w ekran, czuć swoją cielesną obecność. Obecność jest jedną z ważniejszych właściwości terapii, którą można dać i przyjąć w czasie sesji. To moment rzeczywistego spotkania, głębokiego kontaktu w relacji tu i teraz.

Sesje wirtualne mają swoje wady, ale i wiele zalet. Cyberprzestrzeń z pewnością wymaga innego, dodatkowego  zabezpieczenia poufności spotkania, tak by z wyjątkiem psychoterapeuty i klienta nikt nie był w stanie odczytać wiadomości, zobaczyć obrazu lub zapisu głosowego.  Ważne jest aby osoby korzystające z psychoterapii przez internet zadbały o czas i przestrzeń sprzyjające prywatności. Warto by znalazły miejsce, które zapewni jak najmniejszą ilość zakłóceń. Ciche, gwarantujące intymność. Być może ważne będzie przetestowanie jak działa komunikator, sprawdzenie kamery, głosu, wygody ustawienia laptopa czy telefonu. Są osoby, którym lepiej pracuje się w słuchawkach, dla innych korzystne jest włączenie cichej muzyki, która zagłuszy rozmowę przed domownikami.

Najważniejszym jednak jest byście wiedzieli, że spotykacie się nadal z tą samą osobą, uważną na Was, na Wasze emocje i potrzeby. Jeśli czujecie lęk czy niechęć przed spotkaniem przez internet rozmawiajcie o tym z Waszym terapeutą, dzielcie się obawami, tak by wybrać najlepsze dla Was rozwiązanie.

…………………………………………………………………………………………………

Mija pierwszy tydzień mojej pracy w cyberprzestrzeni, izolacji od fizycznej obecności klientów, przyjaciół, bliskich. Jestem wdzięczna za tę wirtualną przestrzeń, w której mogę spotykać się z Wami, wzruszona widząc ograniczenia, ale też potencjał w możliwości wspierania i uczestniczenia w rozwoju osób które decydują się na psychoterapię. Zaskakuje mnie ludzka zdolność do adaptacji, otwartości i poszukiwania rozwiązań tworzenia sieci społecznych. Na dziś mam poczucie, że najważniejszym stała się intencja wspólnoty, działania na rzecz utrzymania w zdrowiu siebie i świata. Że poczuliśmy, że mobilizacja i współpraca jest tym co pozwoli nam przetrwać, inaczej nasz świat rozsypie się.

Z nadzieją, że w bliższym lub dalszym czasie spotkamy się na żywo: klienci, bliscy, przyjaciele życzę Wam dobrego weekendu. Nie pozwólmy by lęk i panika zabrały nam rozsądek, ale też nie lekceważmy niebezpieczeństwa. Myjcie ręce;)

Hania

Ps. To zdjęcie jeszcze niedawno zrobiłam nad polskim morzem…już niedługo kochani.. „jeszcze będzie przepięknie| jeszcze będzie normalnie”